Aktualności‎ > ‎

Liga Pubów: niesamowity rewanż Fuzona!

opublikowane: 31 maj 2011, 13:46 przez Paweł Gąsior   [ zaktualizowane 2 cze 2011, 12:12 ]
Dzisiaj w Multikinie rozegrany został rewanż w Lidze Pubów pomiędzy Fuzonem i Madnessem. Poprzedni pojedynek kilka miesięcy wcześniej zakończył się spektakularną wygraną Madnessu 7:0! Wynik, który w historii Ligii zdarzył się wcześniej tylko raz. Dzisiaj Fuzon wziął odwet i wygrał dokładnie takim samym wynikiem, dodatkowo z lepszym bilansem setów za co otrzymał punkt bonusowy. Konsekwencją tego meczu jest fakt, że wrócił do walki o pierwsze miejsce tej edycji!

Przed meczem wiedzieliśmy, że mamy duże szanse wygrać, tym bardziej że pałaliśmy prawdziwą rządzą zemsty za poprzednią katastrofalną porażkę. Nikt jednak chyba nie wierzył, że uda się Madnessowi wyrwać praktycznie pewny punkt bonusowy. Składy Fuzona zostały w konkurencjach początkujących ustalone praktycznie jednomyślnie i raczej nie były dla przeciwników zaskoczeniem - tu miał po prostu wygrać ten kto będzie w lepszej dyspozycji. Natomiast w składach open zaryzykowaliśmy, chcąc uniknąć konfrontacji Czarka ze mną - ze względu na moją fatalną formę. Udało się - więc mecze wyglądały następująco.

Single Open

Pierwszy pojedynek to Single Open: Gracjan Kulik (Madness) vs. Paweł Gąsior  (Fuzon). Pojedynek zacięty, lecz niezbyt ładny. Gracjan zagrał w mojej ocenie mniej więcej swoje, z dobrą skutecznością na trójce. Z kolei ja zagrałem zdecydowanie poniżej oczekiwań z bardzo małą skutecznością na 3. Na piątce przewaga po mojej stronie więc mecz praktycznie w większości rozegrany w polu - zakończony 3:2 dla Fuzona, w ostatnim secie z dramatem 8:6.


Mixty

Równocześnie rozgrywane były MIXTy: Maciej Drabik / Ola Durlej Durlej (Fuzon) / Marek Ostolski / Ewelina  Leśniewska (Madness). Generalnie 5 setowy horror. W pierwszych setach pole i piątka zdecydowana przewaga Mandessu, 
trójka chyba trochę bardziej po naszej stronie. Obie dziewczyny wybijały się czasem dobrze, czasem źle i w zależności od tego set był albo dla Madnessu albo dla Fuzona. Ostatni set zakończony 5:3 dla nas. Generalnie nasza mikstowa para wygrała  - i to się liczy. Następnym razem poprosimy jednak bez dramatów :)


Pary Open

Następny mecz to Pary Open: Piotrek Jurgielewicz / Paweł Pupiń (Fuzon) vs. Czarek Bdzikot / Paweł Sobótka (Madness). Tutaj zdecydowanym faworytem drużyna Madnessu. Osoba Czarka właściwie była powodem, dla którego nikt z nas nie wierzył w rewanż 7:0. Ale pierwszy set pokazał, że na pewno bez walki nie oddamy tego pojedynku. Przegraliśmy 4:5, a chłopaki pokazali naprawdę dobry kawałek gry. Pozostałe sety przeważnie otwierali przeciwnicy jednak 
dobra gra naszej drużyny + trochę szczęścia w postaci gratisów na trójce
gratisów na trójce pozwalały w środkowej części seta wychodzić na prowadzenie. A fakt że Piotrek naprawdę dobrze strzelał, a Rastu wybijał się mocno, przez co sprawiał kłopoty w zbiórce Pawłowi, spowodował że wystarczyły drobne błędy po stronie przeciwników by wygrać kolejne sety w miarę bezpiecznie 5:3. Tak więc wynik niespodziewany i wtedy pojawiła się myśl, że w sumie to wszystko się może zdarzyć jeszcze dzisiaj. Wielkie gratulacje dla Juriego i Rasta - nikt z nas nie zagrałby tego meczu lepiej.

Pary Novice 1

Teraz kolej na na Pary Novice 1: Krzysiek Wystemp / Mirek Taralas (Fuzon) vs. Ewelina Bełko / Rafał Orkisz (Madness). Nasza mocna para sprostała 
oczekiwaniom i bezpiecznie wygrała oba sety 5:2. Tutaj nie ma się co rozpisywać bo chłopaki prezentują obecnie naprawdę dobrą formę, a do tego oboje mogą grać zarówno atak jak i obronę więc mało kto mógłby ich dzisiaj powstrzymać. Nawet mi przez myśl nie przeszło ustalając skład, że tak dobrana para mogłaby przegrać mecz. W Waszym przypadku oczekiwania są naprawdę duże :) Dobry występ na dobrym poziomie - gratulacje.


Pary początkujących

Kolej przyszła na Pary Początkujących. Dagmara Skorupska / Tomek Jędrzejczak (Fuzon) vs. Dawid Liptak / Mateusz Rafalski (Madness). Tutaj pojedynek nie był przesądzony gdyż nasz Tomek ostatnio przegrywał swoje pojedynki, a dla Dagmary to dopiero drugi występ w Lidze. Ale jak się okazało Tomek i Dagmara podeszli do stołu tylko w jednym celu - wygrać - i to wysoko. Mecz zakończony 5:2 i 5:1 dla nas. Dagmara pokazała, że jej poprzedni mecz w ogóle nie świadczy o jej możliwościach i zagrała moim zdaniem 500% lepiej niż ostatnio. Tomek z kolei przybrał minę mordercy i po prostu  przeprowadzał egzekucje z trójki. Bardzo, bardzo dobry mecz w wykonaniu naszej pary - świetne przełamanie złej passy. Postawa obydwojga zawodników powinna być przykładem jak ważne jest w meczu dobre nastawienie i odpowiednio poukładana "głowa" - nie tylko technika jest ważna w meczu (ale oczywiście jest podstawą). Wielkie gratulacje dla Was!

Single Novice

Równolegle rozgrywany był pojedynek Singli Novice: Wojtek Słapa (Fuzon) vs. Kuba Miela (Madness). W meczu faworytem był Wojtek i na szczęście udźwignął oczekiwania - choć pierwszy set bardzo dobrze zagrany przez Kubę spowodował błyskawicznie wynik 4:2 dla Kuby. Na szczęście Wojtek w porę się ogarnął i zaczął grać z właściwą dla siebie mieszanką  energii, testosteronu oraz serca do gry i już wiadomo było, że jeśli Kuba nie przeciwstawi się temu od razu, to Wojtek będzie nie do zatrzymania. I tak się stało. Fajna technika, doświadczenie  i wspomniane wcześniej nastawienie spowodowały, że w drugim secie Wojtek wygrał już bezpiecznie 5:2. Standardowo dobry mecz w jego wykonaniu. 

Prowadzimy 6:0! Wszyscy już tylko czekają na ostatni pojedynek, a naszego gracza wciąż nie ma i nie można się z nim skontaktować przez telefon. Jako, że dla nas to sytuacja nie normalna - zakładaliśmy, że stało się coś i ustaliliśmy z przeciwnikami, że wprowadzimy na jego zastępstwo Sylwię. Na szczęście w momencie gdy już trzeba było podejmować decyzję kto zagra mecz - udało się skontaktować z Darkiem i przekazał on informację, że za 10 minut dotrze do Multikina. No i faktycznie dotarł - cały zlany potem, jak się okazało biegł z uczelni. Przy tej okazji dziękujemy Madnessowi za wyrozumiałość i bezproblemowe oczekiwanie na ostatni mecz. 

Pary Novice 2

Tak więc dla nas - mecz o wszystko (punkt bonusowy, który dawał nam szansę na liczenie się o wygraną ligii) - Pary Novice 2: Robert Sikorski / Darek Nowakowski (Fuzon) vs. Kuba Miela / Martyna Piętak (Madness). Pierwszy set to zdecydowana przewaga przeciwników w polu i słaba gra Roberta, który nie mógł przebić się przez obronę Martyny przy strzałach z trójki, a na piątce miał sporo problemów. Ale... tak jak się można było spodziewać po naszej
najbardziej zgranej parze, kiedy Robert ma problemy mecz pociągnie Darek, który obronił chyba 160 strzałów Kuby z trójki i strzelił 4 bramki. Przy takiej pomocy z obrony Robert dorzucił jedną bramkę ze snejka i pierwszy set dla nas (choć bardzo nerwowo bo długo utrzymywał się stan 4:4). Przerwa, trochę rozmowy i zaczynamy drugi set od raz razu mocnym we
jściem Roberta, który zaczyna strzelać i jednocześnie wróca do gry na piątce, przez co sam ma zdecydowanie więcej  piłek na 3, a i skutecznie utrudnia grę w polu przeciwnikom. Powrót Roberta przeświadczył już o losach tego meczu - chłopaki wygrali bezpiecznie 5:2. Tu kolejny przykład, że można wrócić do gry - niezależnie od tego jak zagrało się chwilę wcześniej. Robert - świetny przykład postawy w meczu, drugi set na dobrym poziomie. Darek - widać u Ciebie jak uczysz się przeciwnika i umiesz wykorzystać tą wiedzę przeciwko niemu + fajna firmówka. 

Podsumowanie

Wielkie gratulacje Fuzon, za dzisiejszy mecz - pokazaliście świetną wolę walki i naprawdę dobry kawałek gry. O fantastycznej atmosferze i "team spirit" nie ma już co pisać - bo to u nas w standardzie podawane ;) A w nagrodę następny mecz będzie o zwycięstwo!

Trenejro Fuzona.
(Paweł Gąsior)
Comments