Aktualności‎ > ‎

KPW - Lachonarium vs Mały Ma Patola

opublikowane: 21 lut 2012, 02:43 przez Sebastian Gąsior
Pojedynek pomiędzy Lachonarium, a Mały Ma Patola rozgrywany był w pubie Czarny Kot. Było to już drugie starcie Lachonów, natomiast drużyna Małego debiutowała w rozgrywkach.
W pierwszym meczu od razu można było oglądać najmocniejsze pary.

Pary Open: P. Sawicki/B.Rutkowski vs B.Kurtyka/M.Marszałek

Pojedynek Wice mistrzyń Polski zapowiadał się emocjonująco, tym bardziej, że z drugiej strony Mistrz Polski w parach, tym razem jednak z innym partnerem. Pierwsze starcie było bardziej rozpoznawcze z obu stron, jednak przewaga była po stronie Małego drużyny 5:2. Drugi set już dominowały dziewczyny i wygrały 5:3. Trzeci set i już emocje większe wyrównana walka, kończące piłki nie wchodziły atakerom, a obrońcy skutecznie ich powstrzymywali, jednak ostatnia należała do Patowa -  5:4. Ostatni set zdominowali chłopaki 5:3 i mecz wygrany. 1:0 prowadzi Mały Ma Patola.

Novice/Super Novice :P.Sobótka/R.Rośiński vs O.Stalmarska/B.Droś

Tutaj faceci stawiali mocno na zwycięstwo i dominacja była widoczna - pierwszy set 5:1. W drugim secie Ola pokazała, że nie zapomina się starej szkoły, jednak mimo strzałów z obrony, chłopaki zwyciężyli 5:3. Trzeci set nie dał wątpliwości, że drużyna męska jest mocniejsza i 5:2. Radość u Małego - dwa pierwsze mecze wygrane.

Single Open: M.Taralas vs M.Żak

Zaskoczenie - nie ma Oli Durlej, która potrafiła powalczyć mocno z Czarkiem, tutaj jednak zagrała Magda, która już od dawna nie gra. Jednak trzeba wziąć pod uwagę, że pewnych rzeczy się nie zapomina. Mirek nie wiedział, jakich zagrań może się spodziewać i mimo spokojnej gry Magdy set był wyrównany. Kończąca dla Mirka. Drugi set, to kolejne zaskoczenie: Magda miażdży 5:1. Robi się gorąco. W trzeci, secie Mirek budzi się i odpowiada tym samym - 5:1. W ostatnim set prowadzi Mirek, ale nagle precyzja Mady doprowadza do remisu 4:4. Długie chwile grozy, ale jednak kończąca Mirka i mamy 5:4. Tu już euforia - w najgorszym przypadku remis.

Pary Novice: C.Fuenteyagve/Ariel Ramirez vs  J.Zakrzycka/M.Turowska

Pojedynek międzynarodowy -  para z drużyny Małego to dwaj Hiszpanie, grający odmienny niż polski styl. Niestety polska piłka w wykonaniu dziewczyn robi pogrom 5:2. Dziewczyny zachowywały spokój pomino, że było wesoło i głośno. Hiszpanie przerażeni grą próbują rozładować emocje dobrą zabawą i hiszpańskimi komentarzami, których nikt nie rozumiał, ale i tak śmiechu było co niemiara. W drugim secie dziewczyny nie zostawiły suchej nitki na gościach z zagranicy 5:0. Ech, nie tak miało być, ale pokazały naprawdę mistrzowską grę.

Pary Początkujące: A.Styś/P.Rudkowski  vs E.Liptak/K.Kukuła

Ważny mecz - wystarczy zwycięstwo chłopaków, żeby cieszyć się z pierwszej wygranej w rozgrywkach. Jednak dziewczyny tanio skóry nie oddadzą. Raketfjuel zapodany i gramy. Już od pierwszych piłek dziewczyny zdecydowanie bardziej ogarniają i łatwo zwyciężają 5:2. Nie wygląda to za dobrze, bo ewidentnie zapowiada się na zwycięstwo dziewczyn. I tak się też dzieję. Emilka i jej klepa śmierci nie pozostawia wątpliwości, że były górą. Kolejny łatwy set 5:2 i mamy 3:2 w konkurencjach. Teraz wszystko zależy od singlistów.

Single Novice: S.Michalak vs M.Piętak

No i mamy najważniejszy mecz. Chłopaki walczą o zwycięstwo, a dziewczyny o remis. Dziewczyny założyły, że tę stresową sytuację lepiej wytrzyma Martyna i faktycznie udowadnia to ona w pierwszym secie. Rękawiczka Seby nie pomogła. Jest 5:3 dla Martyny. Chwila odpoczynku dla psychy i drugi set prowadzi Seba. Martyna nie poddaje się, wyrównuje na 4:4. Jednak kończąca dla Seby i jest 5:4. Emocje do ostatniej chwili, dużo dopingu i nerwów. Trzeci set Martyna prowadzi 2:0, nie wesoło to wygląda, jednak Seba nawiązuje walkę i dogania Martynę. Ostatnie piłki należały jednak już do Seby, czym pogrążył nadzieje dziewczyn na punkt. Euforia u chłopaków niesamowita.
Pierwszy mecz Mały Ma Patola i pierwsze, choć dramatyczne zwycięstwo. Dziewczyny były bliskie nie tylko remisu, ale miały również dużą szanse wygrać. Jednak nie udało się. Obie drużyny świetnie grały i bawiły się. Taką atmosferę fair play należy utrzymywać na wszystkich meczach. Wyróżnić w spotkaniu można Mirka który podnosił grille Magdzie, kiedy miała piłkę na obronie. MVP dla Emilki, która dzięki klepie śmierci miała chyba 100%  skuteczności.

Comments